facebook

Les espaces du sommeil

image
słowa: Robert Desnos
obsada: baryton i orkiestra
  bar solo, 3(2pic)33(1clb)3, 4331, timp, batt, cel, ar, pf, archi
dedykacja: Dietrich Fischer-Dieskau
data powstania: 1975
informacje dotyczące prawykonania
miejsce: Berlin
data: 12 IV 1978
orkiestra: Orkiestra Filharmonii Berlińskiej
dyrygent: Witold Lutosławski
soliści: Dietrich Fischer-Dieskau
wydanie: PWM, Chester Music
autor transkrypcji: Edward Sielicki
obsada: baryton i fortepian
data powstania: 2009

Tak w tekście Jeana-François Chabruna, użytym w Paroles tissées, jak w tekście Roberta Desnosa, użytym w Les espaces du sommeil, na uwagę zasługuje sposób, w jaki Witold Lutosławski reaguje w warstwie muzycznej na poetyckie opisy dźwięków. W pierwszym segmencie poematu Chabruna mamy „krzyk kuglarza i przepiórki, bażanta i kominiarza, umarłego drzewa i uwięzionego zwierzęcia". Tekstowi towarzyszy tło dwunastodźwiękowych akordów granych pianissimo. Analizując tekst Desnosa, kompozytor pytał: co ma zrobić kompozytor, jeśli napotka słowa "piosenka", "aryjka fortepianowa", "dźwięk głosu", "trzaśnięcie drzwiami", "zegar"? Najprostsza droga, jaką jest ilustrowanie, prowadzi w przepaść banału... Ten tekst śpiewany jest, a właściwie jest recytowany na jednym dźwięku w krótkich wartościach, a poszczególne zdania przedzielone są fermatami. Soliście towarzyszy stojący akord, jakby tło, w którym w muzyce nic się nie dzieje. Słyszymy na przemian recytowany tekst i ciszę. Interpretacja jest następująca: wykonawca opowiada słuchaczom swój sen. Recytowany tekst jest więc relacją, przekazywaniem spraw, które rozgrywają się w psychice odtwórcy, a fermata – cisza – to moment, kiedy wsłuchuje się on w niesłyszalne dla innych dźwięki. Jednak ani on, ani odbiorca nie słyszą nic w sensie realnym – jest to przecież sen – i symbolem „niesłyszalnego" staje się tutaj stojący akord.

Les espaces du sommeil na baryton i orkiestrę symfoniczną Witold Lutosławski skomponował 10 lat po Paroles tissées, w roku 1975, do wiersza Roberta Desnosa pod tym samym tytułem, pierwotnie opublikowanego w zbiorze surrealistów w 1926 r. A la mysterieuse, następnie w zbiorze Corps et Biens (Paryż 1930). Wiersz pochodzi z czasu, gdy Desnos, związany m.in. z André Bretonem, Louisem Aragonem i Paulem Éluardem, brał udział w hipnotycznych seansach mających ujawnić stany podświadomości w czasie snu. Desnos, uczestnik francuskiego Ruchu Oporu aresztowany przez Gestapo, zmarł na tyfus w obozie koncentracyjnym w Terezinie (Czechy) w ostatnich godzinach drugiej wojny światowej. Utwór dedykowany Dietrichowi Fischerowi-Dieskau miał swe prawykonanie 12 kwietnia 1978 roku w Berlinie. Wykonawcami byli Dietrich Fischer-Dieskau i Filharmonicy Berlińscy pod dyrekcją kompozytora.

W przeciwieństwie do Paroles tissées Les espaces du sommeil jest utworem jednoczęściowym, jednakże jego wewnętrzna struktura ujawnia budowę trzyczęściową, realizowaną bez wyraźnych cezur. Tak jak w "tkanych słowach" Chabruna, tak i w onirycznych obrazach Desnosa mamy powtarzające się sformułowania kluczowe narzucające refreniczny porządek sennym wizjom, surrealnym obrazom, podświadomym powidokom. Są to Dans la nuit i Il y a toi (W nocy i Jesteś ty). Dla kompozytorskich potrzeb Lutosławskiego atrakcją była poezja uczuć, obrazów i impresji – w przeciwieństwie do poezji myśli; atrakcją była rytmiczna swoboda wiersza, w której widział miejsce dla swojej muzyki, a nie jego metryczna sztywność, niepozostawiająca miejsca na nic więcej. Zastrzegł, że Les espaces to ani pieśń, ani pieśni, lecz poemat symfoniczny z barytonem solo.

Pierwszy człon kompozycji to wstęp i cztery epizody, rodzaj allegra o łagodnym charakterze śpiewanego jakby szeptem – leśne wizje, na tle których pojawia się kobieca postać, gdzie senny obraz rejestruje kroki spacerującego, zabójcy, policjanta, światło latarni – i ją; gdzie jadą pociągi, płyną okręty, w fantasmagoriach pojawiają się nieznane krainy – i ona; zatrzaskują się drzwi, brzmią dźwięki fortepianu i czyjeś głosy, tykają zegary. Drugi segment kompozycji to adagio, trzeci to ponownie allegro, w którym następuje – w efekcie określeń i wyliczeń cech kobiecej postaci, bohaterki sennych marzeń – kulminacja utworu na słowach mówiących o "płucach milionów, milionów istnień" i końcowa puenta utworu: "w nocy jesteś ty/ i w dzień także", jakby w ostatnich słowach i ostatnich taktach noc z jej niekiedy koszmarnymi wizjami otwierała się na optymistyczny dzień.

Barytonowa partia utrzymana jest niemal przez cały czas trwania utworu w ruchu sylabicznym, w narracji recytatywu wyrastającej z ekspresji głosu mówionego, zazwyczaj zdającego relację w szybkich odcinkach recytatywnych i odcinkach kantylenowych o tempie zwolnionym i charakterze refleksyjnym. Podmiotem lirycznym tego poematu jest także partia orkiestry, której kolorystyka zachwyca sensualnym pięknem realizowanym za sprawą połączenia abstrakcyjnej dyspozycji dwunastodźwiękowego materiału harmonicznego ze zmysłowo odczutą dyspozycyjnością instrumentalnej materii.

ach