facebook

Towarzystwo w sprawach polskiej kultury

image
We are sorry but the following text is not available in the English language

List Polskiej Rady Muzycznej

Komisja Kultury i Środków Przekazu, Sejm RP

Szanowni Państwo,

Polska Rada Muzyczna, w imieniu swoich członków reprezentujących najważniejsze organizacje i instytucje muzyczne w kraju, zwraca się z gorącym apelem do polskich parlamentarzystów o wstrzymanie dalszych prac nad projektem Ustawy o zmianie ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej oraz niektórych innych ustaw i podjęcie realnych, a nie tylko formalnych, konsultacji z najbardziej zainteresowanym środowiskiem twórców narodowej kultury – polskimi muzykami.

Dyskutowany projekt zawiera wiele cennych propozycji, ukierunkowanych na poprawę sytuacji polskich teatrów i w pewnym zakresie także innych instytucji kultury, ignoruje jednak specyfikę artystycznych instytucji muzycznych, co może mieć destrukcyjny wpływ na całą sferę życia muzycznego kraju.

Intencją autorów projektu była deregulacja, skutkująca większą mobilnością pracowników artystycznych instytucji kultury, dostępnością pracy w tych instytucjach dla artystów młodych, chodziło także o zdyscyplinowanie i pobudzenie aktywności tych artystów w ich głównym miejscu pracy. Jednak wobec instytucji muzycznych zakładane cele nie zostaną osiągnięte głównie na skutek destabilizacji relacji pracodawcy i pracownika, co w projekcie jest wyrażone zakazem stałego, bezterminowego zatrudnienia przez okres 6 lub nawet 15 lat. Dla każdego doświadczonego muzyka jest oczywiste, że budowanie wartościowego zespołu artystycznego jest procesem długotrwałym i wymaga wieloletniej, wytrwałej pracy całej orkiestry, chóru czy baletu. Sezonowa zmienność, pożądana w niektórych działaniach artystycznych, zwłaszcza w teatrze, dla muzyki okazywała się zawsze zabójcza. W tej kwestii nie można dopuścić do jednolitego traktowania sfery muzycznej i teatralnej.

Nie żyjemy na pustyni i wprowadzenie w życie dyskutowanego projektu będzie skutkowało zwiększeniem się emigracji zawodowej polskich muzyków do Niemiec, Francji i innych krajów Europy Zachodniej, gdzie od dawna otwarty jest rynek dla artystów polskich, oferujący lepsze warunki płacowe, a w perspektywie nowej ustawy – jedyną możliwość stabilizacji zatrudnienia, czyli podstawy komfortu życia i rozwoju zawodowego. W tej otwartej Europie okres „próby” wynosi dla artysty z reguły jeden rok – proponowany przez autorów projektu czas 15 lat oczekiwania na stabilizację to osobliwość, która kłóci się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości społecznej i stawia pod znakiem zapytania możliwość osiągania dobrych efektów przez wszystkie polskie zespoły muzyczne.

Z ubolewaniem stwierdzamy, że sposób konsultowania projektu ustawy był ułomny, zaś deklaracja uwzględnienia kompromisowych propozycji przedstawionych przez Polską Radę Muzyczną i Związek Kompozytorów Polskich, złożonych na ręce wiceministra kultury p. Jacka Wekslera nie została zrealizowana w dyskutowanym projekcie ustawy. Dlatego prosimy o wstrzymanie dalszego procesu legislacyjnego na czas potrzebny dla odbycia rzetelnej debaty z ludźmi dobrze znającymi specyfikę artystycznej pracy muzyków.

Z wyrazami szacunku

w imieniu Zarządu Polskiej Rady Muzycznej i sygnatariuszy

Grzegorz Michalski /członek Zarządu Polskiej Rady Muzycznej, prezes Towarzystwa im. W. Lutosławskiego/

Viola Łabanow /sekretarz Zarządu Polskiej Rady Muzycznej, prezes fundacji Muzyka jest dla wszystkich/
Sygnatariusze:
Krzysztof Knittel – prezes Polskiej Rady Muzycznej
Jerzy Kornowicz – prezes Związku Kompozytorów Polskich
Jan Kaliszewski – członek Zarządu PRM, przewodniczący Jeunesses Musicales Polska
prof. Andrzej Rakowski – przewodniczący Zespołu Ekspertów ds. edukacji PRM,
członek PAN

Stanowisko reprezentacji środowisk twórczych wobec planów Zarządu Polskiego Radia

Wypowiedź Prezesa Polskiego Radia p. Jarosława Hasińskiego w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” (7 czerwca 2010) budzi nasz stanowczy sprzeciw. Plany Prezesa zakładają przeróbkę Programu II Polskiego Radia ze stacji kulturotwórczej na rozgłośnię płytową.
Wypowiedź p. Hasińskiego zdaje się nosić znamiona działania na niekorzyść spółki, którą kieruje. Jego koncepcje natomiast dowodzą, że Prezes publicznego Radia ma za nic wartości kulturalne programu, funkcję i „misję” kulturotwórczą tej ważnej instytucji wraz z jej kształtem określonym ustawą sejmową. Na dorobek II Programu PR – tej największej w kraju filharmonii i teatru literackiego, największego forum dyskusji i źródła informacji kulturalnej – pracowało kilka pokoleń ludzi kultury, których dzieło ów Prezes z formalnej czy nieformalnej rekomendacji partyjnej SLD zamierza obecnie zniweczyć.

Niechęć, z którą p. Hasiński bagatelizuje ten dorobek, odmawiając Dwójce „szacunku do odbiorcy” i sugerując, że ta stacja nadaje „tylko do bardzo wąskiej grupy ludzi”, budzi podejrzenie o banalny populizm.
Skoro obsada stanowisk kierowniczych w TVP i w Polskim Radio jest od lat przedmiotem uzgodnień i konfliktów między partiami politycznymi, a tolerowanie tego stanu rzeczy obciąża całą klasę polityczną – trzeba jednak zapytać, czyje opinie wyraża p. Prezes Polskiego Radia? Kto, przemawiając jego ustami, lekceważy aspiracje kulturowe i poznawcze polskiego społeczeństwa? Dlaczego kolejni Prezesi z nominacji najróżniejszych stronnictw politycznych z uporem dążą do zdegradowania właśnie tej świetnej rozgłośni, zapewniającej Polakom dostęp do wielkiej kultury i współtworzącej ją z chlubą dla imienia Polski w Europie?
Pora zakończyć ciągnący się od lat skandal polityczny wokół mediów publicznych w Polsce. Sprawa ta wystawia fatalne świadectwo polskiej demokracji. Marnotrawstwo grosza publicznego, nieprzejrzystość gospodarki finansowej spółek, partyjna prywata przy obsadzie stanowisk kierowniczych, lekceważenie interesu społecznego, zaniechanie realnych starań o stworzenie ustawowych i finansowych podstaw tych mediów, a w następstwie bierne doprowadzenie do ich bankructwa: to tylko część zarzutów formułowanych przecież od dawna. Dopisać do nich należy działanie na szkodę publicznej radiofonii, do której zadań obok funkcji informacyjnych i edukacyjnych należy prowadzenie zespołów radiowych, dokonywanie rejestracji wydarzeń artystycznych, ich archiwizacja, własne produkcje kulturalne, prezentowanie i stymulowanie twórczości muzycznej, literackiej i teatralnej.

Niszczyć zawsze jest łatwiej niż budować. Wszystkim decydentom i ich nominatom dedykujemy starą fraszkę Benedykta Hertza: Pan minister poecie gębę zamknąć może. Że mu jej nie otworzy, o to się założę.

W porządku alfabetycznym:

List otwarty do Premiera

Warszawa, 6 stycznia 2010 r.
Pan Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów

Szanowny Panie Premierze!

Zwracamy się do Pana zaalarmowani wiadomością o wypowiedzeniu przez Zarząd Polskiego Radia umowy o wspólnym – z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Prezydentem Miasta Katowic – prowadzeniu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. Polska Rada Muzyczna czuje się zmuszona prosić Pana o zdecydowane działanie na rzecz ratowania tej bezcennej instytucji kultury. Reprezentacyjny zespół radiowy powstał 75 lat temu i jego utrzymywana od wielu lat pozycja wśród najwybitniejszych orkiestr europejskich jest efektem pracy kilku pokoleń utalentowanych polskich artystów, kierowanych m.in. przez tak wybitnych dyrygentów jak Grzegorz Fitelberg, Jan Krenz, Kazimierz Kord, Jerzy Maksymiuk, Tadeusz Strugała, Antoni Wit, Jacek Kaspszyk. Zespołowi temu zawdzięczamy największe sukcesy współczesnej muzyki polskiej, od dzieł Karola Szymanowskiego i Mieczysława Karłowicza, poprzez triumfalne premiery kompozycji Witolda Lutosławskiego, Krzysztofa Pendereckiego, Henryka Mikołaja Góreckiego, Wojciecha Kilara aż po budujące dziś naszą międzynarodową pozycję dzieła Pawła Szymańskiego czy Pawła Mykietyna. Niezliczone nagrania i koncerty NOSPR, od wielu lat obecne na antenie Polskiego Radia i radiofonii publicznych całego świata, stanowią fundament rozwoju polskiej twórczości muzycznej, wyznaczają najwyższy standard artystycznej kreacji, tworzą główny nurt promocji Polski w rodzinie krajów Europy. Podpisana zaledwie cztery lata temu trójstronna umowa między Zarządem Polskiego Radia, Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Prezydentem Miasta Katowic stworzyła dla zespołu nowe, budzące nadzieje perspektywy rozwoju. Ich podstawą jest budowa nowoczesnej siedziby, finansowana w znacznym stopniu z środków Unii Europejskiej. Niefortunna inicjatywa Zarządu Polskiego Radia prowadzi nieuchronnie do zmiany stanu prawnego orkiestry – może to uniemożliwić wykorzystanie przyznanych środków inwestycyjnych, w skrajnym przypadku może nawet skutkować likwidacją orkiestry.

Rozumiemy, że Zarząd Polskiego Radia, w obliczu trudnej sytuacji finansowej, czuje się zmuszony do działań radykalnych. Jednak na pewno ratowanie radiofonii publicznej nie może polegać na likwidacji jej najcenniejszych składników. To prosta droga do ostatecznej degradacji tej zasłużonej instytucji, pozbawienia jej zdolności pełnienia misji wobec kultury narodowej.

Jesteśmy przekonani, że istnieje wiele możliwości zaradzenia powstałej sytuacji. Ich wskazanie i wybór wymagają jedynie dobrej woli i świadomości wagi problemu, z jakim mamy do czynienia. Zwracamy się do Pana Premiera o szczególne zainteresowanie losem Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia i stworzenie dla tego zespołu, prawdziwego twórcy i zarazem ambasadora polskiej kultury, warunków stabilnego działania.

Prezes Polskiej Rady Muzycznej

Krzysztof Knittel

Cisza w Programie Drugim

Bezprecedensowy protest dziennikarzy Programu 2 Polskiego Radia to efekt coraz gorszego finansowania polskiej radiofonii publicznej, nieuchronnie prowadzącego do załamania jej funkcji kulturotwórczej. Niestety warunki wciąż dyktują ludzie, którzy wierzą, że program kulturalny można stworzyć przez podłączenie częstotliwości do odtwarzacza płyt i emitowanie permanentnej listy przebojów muzyki poważnej. Taka praktyka, skądinąd też potrzebna, skutkuje programem komercyjnym. Dostęp do wysokiej kultury to przede wszystkim udział w codziennej selekcji, ocenie, analizie pozwalającej rozumieć rozmaitość i złożoność świata, w którym żyjemy. Tylko tak buduje się zdolność świadomego wpływania na otoczenie, tworzenia nowych zjawisk – zarówno artystycznych, jak i społecznych.
Nie będzie publicznej radiofonii bez jej misji kulturalnej, pełnionej dzięki aktywności radiowych zespołów muzycznych, udziałowi w życiu artystycznym, pobudzaniu twórczości, stymulowaniu sporu o hierarchię ważności spraw fundamentalnych. Niedawno, w związku z ograniczeniem zasięgu emisji Programu Drugiego, pisano, że „skutek tych posunięć może być tylko jeden: obniżenie poziomu kulturalnego Polaków, osłabienie twórczej aktywności artystów, zepchnięcie kraju do roli kulturalnego i mentalnego zaścianka”. Jak widać – kierunek pozostaje ten sam.

Grzegorz Michalski
Prezes Towarzystwa im. Witolda Lutosławskiego

Warszawa, 6 lipca 2009 r.